Sunday, September 24, 2017

#109


Our trip to Amsterdam was so fabulous! I really enjoyed it and I could live there because I love big cities :D And now I'm writing this post listening to my fav band (The Rasmus) because their new album will be soon released :D And here are the photos from the city of Amsterdam and from our room that I try to make at least a little bit like home :) Purple cotton ball lights are just what I need! :)

And there are still some changes ahead of us but of course (and as always ;)) I'll talk about it more when it's all done and if we're gonna make it :)



Nasza wcieczka do Amsterdamu była mega! Naprawdę mi się tam podobało i mogłabym mieszkać w tym mieście, bo uwielbiam wielkie miasta :D A teraz piszę sobie tego posta słuchając mojej ulubionej kapeli (The Rasmus), bo niedługo wychodzi ich album :D A przed Wami zdjęcia z Amsterdamu i z naszego pokoju w którym staram się o domową atmosferę :) Fioletowe cotton ball lights są dokładnie tym czego mi trzeba! :)

A przed nami wciąż trochę zmian ale oczywiście (i jak zawsze ;)) powiem coś więcej kiedy wszystko już będzie załatwione i jeśli nam się uda :)



Just walking down the street ;)

Tak sobie łażę ;)



Crooked tenements in Amsterdam, full of charm :)

Pełne uroku krzywe kamieniczki w Amsterdamie :)


I was just checking if the lens was clean ;)

Sprawdzałam tylko czy obiektyw jest czysty ;)


Cheese house ;)

Serowy domek ;)


Cotton ball lights! It feels "almost" like home :)

Cotton ball lights! I jest "prawie" jak w domu :)


Polish wafers "Grześki" ":D

Bez Grześków ani rusz :D


Our first common cutlery :)

Nasze pierwsze wspólne sztućce :)


I make a bed and watch my favorite shows drinking my green tea - that's my perfect evening :)

Składam łóżko i oglądam swoje ulubione seriale popijając zieloną herbatę - w ten sposób lubię spędzać wieczory :)


You can put them anywhere because they're charged with batteries, unlike the ones I have in Poland :)

Można je położyć dosłownie wszędzie, bo są zasilane na baterie, w przeciwieństwie do tych, które mam w Polsce :)


Photos: Adam & Venus

Wednesday, August 23, 2017

#108



I’m back in Netherlands and trust me it was so hard for me to come back here. Not because I regret coming here at all or something, it’s just my life situation. My mom’s illness, lack of a real home, leaving Wrocław again and… changing agency, changing a job and location. We decided to find a new agency because the last one kept lying to us. And when I realized that I made up my mind that I want nothing to do with those people.

It all cost me lot and again I got this itchy rash on my body, this time on my neck, my head and upper back. I’ve had so much stress it’s crazy! I’m also stressing like that because of all I’ve been through in my life with my psychopatic father. Even though my depression is over I still have some issues I need to deal with when I’m stressed out. But I’m in a new place right now and everything’s getting stable finally. I really like my new job by the way and I hope everything's gonna be fine :)

Oh and I’m sorry, I’m not in Netherlands but in Germany actually ;) I live near the border but I work in NL :) And I really like Germany by the way :D

And here you’ve got the pics that we took in my beautiful Wrocław :)



Jestem z powrotem do Holandii i wierzcie mi, że niezwykle ciężko było mi tutaj wrócić. Nie dlatego, że żałuję, że tu w ogóle przyjechałam czy coś, chodzi o moją sytuację życiową. Choroba mojej mamy, brak prawdziwego domu, ponowny wyjazd z Wrocławia i… zmiana agencji, zmiana pracy i lokalizacji. Zdecydowaliśmy się poszukać nowej agencji, bo ta poprzednia ciągle nas okłamywała. A kiedy zdałam sobie z tego sprawę to stwierdziłam, że nie chcę mieć z tymi ludźmi już więcej do czynienia.

Wiele mnie to kosztowało i znowuż dostałam tej swędzącej wysypki na ciele, tym razem na karku, głowie i górnej części pleców. Niesamowicie się wręcz stresowałam! Takie reakcje mam też w związku ze wszystkim tym co przeżyłam z moim psychopatycznym ojcem. Mimo, że wyszłam już z depresji to jednak wciąż muszę sobie radzić z pewnymi niedogodnościami kiedy jestem zestresowana. Ale jestem już w nowym miejscu i robi się coraz bardziej stabilnie. Bardzo mi się podoba w nowej pracy tak poza tym i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)

A sorry i nie jestem w Holandii tylko tak naprawdę w Niemczech ;) Mieszkam tuż przy granicy ale pracuję w NL :) I tak poza tym to bardzo lubię Niemcy :D


A oto i zdjęcia, które zrobiliśmy jeszcze w naszym pięknym Wrocławiu :)









My beautiful Wrocław! :D

Mój piękny Wrocław! :D



Breakfast made by my husband :)

Śniadanie przygotowane przez męża :)


At the tea shop :)

W herbaciarni :)





Photos: Adam :)

Thursday, August 03, 2017

#107 Hello Wrocław! :D


Wrocław... the place that I belong :D I wish so much I'd never have to leave it! But I'll be back for good one day :) This is the city where I'm happy, I've got my family, friends and places that I always want to come back to. The only thing that doesn't make me happy here is not living on our own yet. This is one of my dreams to finally have an apartment here, 10 stories up, just like the one I used to live in. One day it'll all come true :)

And walking down the streets of Wrocław makes me feel so blissful, especially when it's warm outside ;) It's my home, the city! And here are the blog photos, a spontaneous photo shoot, just to try this new camera out which was also one of my dreams. Photos are so important to me, this is my passion: modeling and taking photos :)

P.S. And the message to my "daddy" (who hates my blog and is unsuccessfully bothering my family so I wouldn't write about him) is: the more you do that the more I'm gonna talk! No one told you to abuse and destroy your family but you didn't give a fuck and did whatever you wanted. Now it's time for you to pay for all that. And I don't want anything from you since you're the worst thing that could happen to me and I hope you die soon :) Oh and do not compare yourself to Jesus and the prophets talking shit that I'm possesed because you're pathetic. Go to a shrink instead you psycho. Over and out.



Wrocław... moje miejsce na ziemi :D Tak bardzo, żałuję że musiałam wyjechać! Ale kiedyś wrócę tu na dobre :) To jest miasto w którym jestem szczęśliwa, mam rodzinę, przyjaciół i swoje miejsca do których zawsze chce się wracać. Jedyne co mnie nie uszczęśliwia to to, że nie jesteśmy jeszcze na swoim. Takie mam marzenie, by w końcu mieć tutaj swoje mieszkanie, na 10 piętrze, takie jak to w którym mieszkałam wcześniej. Pewnego dnia się spełni :) 

I idąc ulicami Wrocławia czuję się tak błogo, szczególnie gdy na dworze jest ciepło ;) To jest mój dom, to miasto! A przed Wami zdjęcia blogowe, spontaniczna sesja, tak o żeby wypróbować nowy aparat, który też był jednym z moich marzeń. Zdjęcia są dla mnie zajebiście ważne, to jest moja pasja: pozowanie i robienie fot :)

P.S. wiadomość dla mojego "tatusia" (który nienawidzi mojego bloga i bezskutecznie zawraca dupę mojej rodzinie bym o nim nie pisała) brzmi: im bardziej to robisz tym więcej będę o tym mówić! Trzeba się było nad nami nie znęcać i nie niszczyć swojej rodziny ale ty miałeś to w dupie i robiłeś co chciałeś. Teraz nadszedł czas byś za to wszystko zapłacił. I nic od ciebie nie chcę, bo jesteś najgorszym co mnie w życiu spotkało i mam nadzieję, że wkrótce zdechniesz :) A i nie porównuj się do Jezusa czy proroków pierdoląc, że mnie ktoś opętał, bo jesteś żałosny. Zamiast tego idź się w końcu leczyć psycholu. Bez odbioru.



Greetings from Wrocław :)




My photographer :D

Mój fotograf :D



An eagle - a Polish emblem :)

Orzeł - polskie godło :)








Photos: Adam 

Tracksuit - Coolcat | Top - Bershka | Sneakers - Converse
Bag - Market Hall Wrocław | Necklace - Christmas Market Wrocław

Saturday, July 22, 2017

#106 Changes


Changes, changes... but I believe it's always for the better :) Even though we're having a hard time at the moment we're not giving up no matter what. But that's all I have to say for now, will tell you more when it's all done and we're settled. 

In the meantime I'm happy because we're leaving for Wrocław tonight! :D And I leave you with the pics from one of our bicycle trips; we had a great time and I was glad to save those beautiful memories in the photos :)



Zmiany, zmiany... ale wierzę, że zawsze na lepsze :) Mimo, że jest nam teraz trochę ciężko to jednak nie poddajemy się nie ważne co by się działo. Ale na razie to by było na tyle, powiem Wam trochę więcej kiedy już wszystko ogarniemy. 

A tymczasem jestem szczęśliwa, bo dziś wieczorem jedziemy do Wrocławia :D A Was zostawiam z fotkami z jednej z naszych wycieczek rowerowych; to był świetnie spędzony czas i cieszę się, że mogłam uwiecznić te piękne wspomnienia na zdjęciach :)






A little birch forest, such a beautiful place!

Brzozowy lasek, przepiękne miejsce!


On our way back we met some cows on and by the bicycle road :D

W drodze powrotnej spotkaliśmy kilka krów na i przy ścieżce rowerowej :D




Hmm, how to cross the road right now? :P

I jakby tutaj teraz przejechać przez ścieżkę? :P


Such a good milk ;)

Takie dobre mleczko ;)



We made it! :)

Udało się :)



Photos: Adam & Venus
Processing: Venus

Follow My Blog With Bloglovin

Follow on Bloglovin

Hype On Lookbook.nu